Neoheterandria elegans
Dorosłe samiczki są znacznie mniejsze od drobniczek - moje mają nie więcej niż 1,5 cm, samczyki około 1 cm, ale przez swą smukłą budowę ciała wydają się jeszcze mniejsze. Narybek jest niemal wielkości małego oczlika z ciut dłuższym ogonkiem, niemal przezroczysty - zaraz po urodzeniu jest aktywny i rezolutny, intensywnie żeruje. Dorosłe ryby potrafią pogonić za narybkiem, ale w zbiornikach gęsto obsadzonych drobnolistną roślinnością mają duże szanse przeżycia nawet przy licznej obsadzie.
Młode świetnie rosną na nicieniach micro i larwach artemii - ale obserwuję, ze larwy artemii podawane zbyt czesto wyraźnie tym rybom się nudzą. Najedzone maluszki mają brzuszki w kolorze zjedzonej właśnie karmy
Gdzieś w publikacjach w necie trafiłam na opis zalotów samców wyglądający następująco: samiec adorujący samicę staje w pozycji pionowej nad nią oczekując gotowości do kopulacji (tak mniej więcej to brzmiało) - jednak ja dosłownie takich zachowań nigdy nie zaobserwowałam. Owszem - samce mają tendencje do zastygania w bezruchu przed samicą, również nie raz okrążają ją ze wszystkich stron spokojnie, po czym zastygają wg mnie w przypadkowych raczej miejscach - niekoniecznie nad samicą i niekoniecznie w pozycji pionowej.
Ciekawe jest to, że zarówno samice jak i samce rywalizują ze sobą w obrębie płci, ale nie widziałam, aby samice pogoniły kiedykolwiek samca w celu odpędzenia go gdy staje się zbyt nachalny. Wielokrotnie widzialam też walczące ze sobą dorosłe samice - być może nawet częściej niż walczące samce. Przypuszczam, że w stadzie tych ryb przywódczą rolę odgrywa samica alfa - ewidentnie największe samice zawsze znajdują się w centrum jeśli dochodzi do zebrania się grupy z jakiegoś powodu (karmienie, zainteresowanie ruchem przed akwarium), natomiast mniejsze samice i samce stają w pewnym oddaleniu, z tyłu.
Ze względu na delikatność tych ryb powinno się im zapewnić jednogatunkowy zbiornik - ewentualnie z towarzystwem krewetek, o bardzo delikatnym ruchu wody i dość wysokiej temperaturze - u mnie najlepiej funkcjonują przy 28 stopniach. Trzeba też zwrócić uwagę na granulację podłoża - powinna być drobna, ponieważ rodzące się młode są tak malutkie, że wpadając w szczeliny pomiędzy żwirkiem mogłyby nie dać rady się wydostać.
Moja przygoda z nimi zaczęła się od jednej pary, następnie dodatkowych kilku sztukach - w tej chwili już od roku mniej więcej mam świetnie funkcjonujące stadko złożone z kilkunastu dorosłych i niezliczonej ilości młodzieży w różnym wieku. Mieszkają w mocno zarośnietym zbiorniku 40 l, woda RO mieszana z kranówką w proporcji 3:1, podmiany cotygodniowe nie więcej niż 1/4 pojemności, parametry uzupelnię później, bo w chwili pisania tego postu rybcie słodko śpią
dorosłe samice:


dorosłe samce:

młode samce:

Autor: Monika Adaszewska



